poniedziałek, 16 listopada 2015

Prace domowe

   Rób wyniki, nie wymówki!!! Powiało crossfitowym motywatorem ale bez obaw, nie będę pisał dlaczego musisz "go hard" bo jak nie to "go home". Napiszę o tym co i tak wszyscy chyba wiemy- mamy trochę za mało treningów. Robicie bardzo solidną robotę i fajny progres jak na dwa razy w tygodniu. Tym bardziej mnie to jednak wkurza bo wiem, że byłoby jeszcze lepiej przy większej ilości treningów. Na chwilę obecną jednak nie ma takiej opcji więc nieustająco zachęcam byście porobili trochę dodatkowo samemu. Dla tych co nie mają czasu- wystarczy 10-15 minut dziennie.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Legendy Capoeira cz.1 - Capoeira Carioca

Mestre Sinhozinho i jego uczniowie
   Lubię oglądać programy historyczne na Discovery Channel i podobnych stacjach. Zawsze lubiłem. To w zasadzie jedyne co oglądam w TV. Nawet chciałem zostać archeologiem jako dziecko. Archeolog to taki gość, który wygrzebawszy z ziemi tysiącletnią czaszkę omiecie ją pędzelkiem, zerknie na zęby nieboszczyka po czym za chwilę opowie Ci kim jegomość był, na co umarł i jak wyglądało życie w społeczności tamtych czasów. Wszystko to na podstawie czachy i paru gnatów na krzyż i oczywiście wiedzy i wyobraźni Pana Archeologa oraz tego co "mu się wydaje".

   Piszę to dlatego, że ostatnio na treningu ruszyliśmy bardzo ciekawy temat dla archeologa- styl Capoeira Carioca. Wielu początkujących capoeiristas w naszym kraju grzebiąc w internecie na temat różnych stylów Capoeira znajduje taką mniej więcej narracje: 
"Od czasów Mestre Bimby wyróżniamy dwa podstawowe style capoeira: angola i regional. Był jeszcze styl carioca ale wraz ze śmiercią jego twórcy, niejakiego Sinhozinho, bezpowrotnie przepadł".

wtorek, 3 listopada 2015

Teoria ściany

    Nie najlepiej ze mną ostatnio, przynajmniej jeśli chodzi o treningi. Słaba forma, kiepsko z motywacją i zero progresu. Z początku pomyślałem, że to coś w stylu jesiennej depresji ale nie- to chyba po prostu "ściana". Nazywam tak przypadłość, na którą często zapadają capoeiristas z około rocznym stażem. Głównym objawem jest totalny brak motywacji do treningów i chociaż z czasem przechodzi, ma tendencje do nawrotów. Jeśli jeszcze Cię to nie trafiło to spokojnie, na pewno trafi. I będzie wracało. O co chodzi z tą ścianą? Oto moja teoria.

sobota, 31 października 2015

Wielka Lubelska Roda Miesiąca

UNICAR Lublin
   W piątek niewielką ekipą wzięliśmy udział w organizowanej przez grupę UNICAR Wielkiej Lubelskiej Roda Miesiąca. Trudno o trafniejszą nazwę, roda była bowiem wielka zarówno pod względem liczby capoeiristas zebranych na kameralnej salce Passa Passa Dance Studio jak i energii, którą robili. Serio, bycie tam i możliwość poznania i nawet tak krótkiego pogrania z kolegami i koleżankami z Chełma, Białej Podlaskiej, Zamościa i Lublina warte było ponad stówki kilometrów zrobionych w jedną stronę. 
    Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i na pewno nie zabraknie nas za miesiąc!

                                                                                Pozdrowienia!

   

poniedziałek, 26 października 2015

Vingativa

Vingativa
   Jest problem. Wiesz jaki? Za mało grasz w roda. Skąd wiem? Bo zawsze jest za mało, nigdy dosyć! Wstęp niczym z crossfitowych motywatorów, które osobiście coraz bardziej działają mi na nerwy. W tym jednak przypadku coś jest na rzeczy.

wtorek, 20 października 2015

Sport to zdrowie

W człowieku jest tyle rzeczy, które mogą się popsuć...
   Mówi się, że sport to zdrowie. No OK, ale czemu w takim razie wiecznie coś mnie boli? Serio, odkąd złapałem pierwszą kontuzję, a było to jakoś koło 2006 roku, nie miałem dłuższych etapów trenowania bez bólu. Skręciłem wtedy staw skokowy i do dziś mam w głowie to co czułem. Mocno bolało ale bardziej pamiętam ogólne zdziwienie faktem, że nie byłem w stanie poruszać stopą i utrzymać na niej ciężaru ciała pomimo całego wysiłku jaki w to wkładałem. Miewałem wcześniej różne stłuczenia, nadciągnięcia i takie tam pierdółki ale skręcenie stawu i wszystko co mu towarzyszyło było czymś nowym.

poniedziałek, 12 października 2015

Apelidos

   W Capoeira, gdziekolwiek jest praktykowana, znajdziemy wiele tradycji rodem ze jej kolebki- Brazylii. Jedną z przyjemniejszych i wywołujących zwykle u trenujących wiele radości jest nadawanie apelidos czyli portugalskich pseudonimów. W Capoeira Siao zasada jest taka, że swoją ksywkę alunos dostają w ciągu pierwszego roku treningów, zwykle podczas batizado, czyli ceremonii nadania pierwszego stopnia. Po otrzymaniu biało- żółtego sznurka staje się w środku roda, a wśród zaproszonych Mistrzów i Professorów trwa burza mózgów. Po około minucie wymiany pomysłów ktoś rzuca jakąś mniej lub bardziej trafioną ksywą ku ogólnej wesołości wszystkich obecnych. Oczywiście jak to bywa z wieloma zasadami w capoeira, także i w tym przypadku zdarzają się wyjątki. Zaczniemy jednak szybkim przypomnieniem.

czwartek, 8 października 2015

Capoeira i siłka/basen/joga/crossfit/cokolwiek innego co uzupełni treninigi ;)

Photo by Instrutor Cajuero
    Trenowanie capoeiry dość szybko przynosi efekty w postaci poprawy ogólnie rozumianej sprawności fizycznej. W moim przypadku było to na tyle odczuwalne, że nigdy nie przychodziło mi do głowy uzupełnianie capoeiry czymkolwiek. Gdy zaczynałem byłem jednak na tyle fizycznie sprawny, że nie było problemów z przyswajaniem podstaw, a wraz z kolejnymi miesiącami treningów sprawność ta wzrastała. Praktycznie nie miałem momentów, że nie byłem w stanie czegoś zrobić z powodu np. braku siły czy rozciągnięcia. Zrodziło to u mnie, początkującego capoeiristy, pewien sposób myślenia. W skrócie: "żeby polepszyć swoją capoeirę nie rób siłowni/basenu/jogi/czegokolwiek innego. Żeby polepszyć swoją capoeirę rób capoeirę".