Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemyślenia. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2017

Działaj!

   Raczej nie piszę motywacyjnych pierdół chociaż w zasadzie to nie one są złe, a ludzie, którzy takich materiałów szukają. Niby od dawna już chcesz trenować ale potrzebujesz internetowego mema z jakiegoś fanpejdża w stylu: "Treningowe świry- motywacja do działania" czy innego filmiku jakiegoś "Fit Sylwka - trenera personalnego" i dopiero jak je obejrzysz to przyjdziesz na trening? Ale nie dziś tylko może od poniedziałku? Albo od przyszłego miesiąca? Tak? To zamiast zrobić najprostszą rzecz, czyli po prostu przyjść na trening dalej oglądaj te super motywatory. Nigdy nie zaczniesz trenować. Dalej komentuj te memy, udostępniaj filmiki, na których ktoś inny robi to co ty byś chciał robić. Całe życie się będziesz zbierał, całe życie szukał motywacji do działania (zamiast po prostu działać!) i całe życie będziesz co najwyżej średni. Taki jak wszyscy. Nawet mi Cię nie żal...

czwartek, 28 września 2017

Pauza w treningach czyli kiedy trzeba sobie dać po hamulcach. I kiedy NIE WOLNO!

Pauza w treningach... Co ja mam zrobić ze swoim życiem?
   Dość mocno się przeziębiłem i aby móc dalej egzystować muszę zrobić dzień pauzy. Niby to tylko jeden dzień i to w dodatku taki, że nie prowadzę żadnych treningów więc jedyne co mi wypadnie to jakieś tam moje osobiste machanie kettlem. Mimo wszystko jednak, jak zwykle zresztą gdy moje treningowe plany się sypią, czuję się jakby mi ktoś w mordę dał. Zawsze miałem ten problem- nie umiałem pauzować. Dalej w sumie nie umiem ale nauczony doświadczeniem wiem, że nie wychodzi się na takim podejściu najlepiej więc gdy trzeba zrobić stop to po prostu robię stop chociaż to nie łatwe. Z wiekiem jednak człowiek mądrzeje.

piątek, 7 lipca 2017

Otwarte Maty

Jedyna w swoim rodzaju czerwona mata w MARGA SFG!
   Jakiś czas temu trafiłem na zajęcia Brazylijskiego Jiu Jitsu do Marga Submission Fighting Gym. To jedno z ciekawszych jeśli nie najciekawsze i najbardziej rozwijające doświadczenie jakie mnie spotkało od dłuższego czasu. BJJ podobnie jak Capoeira pochodzą z Brazylii ale czy na tym podobieństwa się kończą? To co prawda całkowicie odmienne style, całkowicie odmienne wzorce ruchowe i całkiem odmienne zasady ale wydaje mi się, że w gruncie rzeczy, chodzi o to samo. Trzeba wykorzystać swoją biegłość techniczną w grze, atuty fizyczne oraz spryt i kreatywność po to by "ograć" tego drugiego. 

   Zawsze tak na to patrzyłem i stąd nie dziwiło mnie, że chociaż Capoeira i BJJ są tak od siebie różne to jednak proces dydaktyczny, a nawet sama struktura pojedynczego treningu są bardzo podobne. Nie czułem się zaskoczony na swoich pierwszych treningach BJJ bo chociaż płaszczyzna działania była zupełnie inna to ich "szkielet organizacyjny" okazał się identyczny z tym co znałem z Capoeira. Było jednak coś, co na początku okazało się sporym zaskoczeniem. Na BJJ pierwszy raz zobaczyłem trening w formie "otwartej maty". O co kaman?


wtorek, 23 maja 2017

Ja i moje życie

fotka od Pink Umbrella
   Cześć dzieciaki! Trudno mi się było zebrać do napisania czegokolwiek o II Radomskim Plebiscycie Blogowym. To wydarzenie, którego głównym celem jest motywacja, promocja i integracja lokalnego środowiska twórców internetowych. Nasz blog został zgłoszony do kilku kategorii. Nie spodziewałem się w sumie nagrody w żadnej z nich. Wiem, wiem, wszyscy tak mówią gdy są za coś nagradzani ale serio, nie sądzicie, że to było z góry skazane na porażkę? Nasz blog jest o capoeira. Nie o bobasach, mamach, kosmetykach, podróżach, gotowaniu czy innych tematach mogących zainteresować szerszą grupę odbiorców, a o capoeira. I to nawet nie ogólnie o capoeira, a o naszej capoeira. Lokalnej, radomskiej. O naszej treningowej codzienności, o wydarzeniach w których bierzemy udział, o problemach, które poruszacie WY, a nie bliżej nieokreślone, bezosobowe środowisko. Ani nasz blog, ani BetterThanYesterday nie są raczej skierowane do jakiegoś szerszego grona stąd moje totalne zaskoczenie faktem, że ktokolwiek poza nami może się tym zainteresować oraz dać za to nagrodę.

piątek, 21 kwietnia 2017

Suple okiem capoeiristy

   Od czasu do czasu ktoś mnie pyta co za suple piję przy okazji treningu, po co to robię, czy są efekty i czy w ogóle warto. Postaram się tu na podstawie własnych doświadczeń odpowiedzieć na wszystkie te pytania, a przy okazji rozwiać parę mitów i nieścisłości jakie krążą wokół tematu sportowej suplementacji. Spróbuję zwięźle, szybko i konkretnie. Zapraszam do lektury i mam nadzieję, że komuś się przyda. Na początek parę punktów:

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

W tym roku nigdzie nie jedziemy...

   Nasz coroczny festival zbliża się wielkimi krokami. Tym razem nasza radomska sekcja występuje w roli gospodarza imprezy więc mamy trochę roboty związanej z organizacją eventu. Nauczeni doświadczeniem lat ubiegłych wzięliśmy się za to z odpowiednim wyprzedzeniem. Dzięki temu wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w tym roku uda nam się uniknąć tzw. "przedeventowej sraczki" czyli nerwowych sytuacji związanych z dopinaniem wszystkiego w ostatnim tygodniu. Jest fajnie. Mamy szerokie wsparcie wielu życzliwych nam osób i instytucji i ogólnie zapowiada się mega pozytywnie ale jest jeden mały, malutki problem. W tym roku nigdzie nie jedziemy...

   W tym roku jest w Radomiu! Trochę lipa, nie? Nie wiem jak Wy ale ja zawsze wolałem wyjazdowe eventy. Na wyjazdach zawsze jest ten specyficzny klimat związany z byciem daleko od domu, z podróżą i nowym, nieznanym miejscem. A może w tym roku uda nam się zrobić wyjazdową atmosferę na miejscu? Spróbujemy? Wszystko w naszych rękach! :) 

   Po świętach organizacja eventu wejdzie w ostatni etap- info niebawem!

E.T. 

środa, 22 marca 2017

Jak zostać mistrzem!

T Nation
   Siema! Mam dziś dla Was szybką poradę jak zostać mistrzem capoeira i wymiatać (ale dotyczy to też każdej innej aktywności, w której chcesz osiągnąć mistrzostwo). Dowiesz się co robisz źle. Powiem Ci też co powinieneś zrobić, a czego pewnie i tak nie zrobisz ale przynajmniej nie będziesz potem mógł mieć do mnie pretensji, że nie mówiłem. Jedziemy!

   Chcesz wymiatać w capoeira? To nie jest najprostsza rzecz jakiej można się podjąć. Statystycznie 9/10 osób, które się za to biorą nigdy nie osiąga celu. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego? Bo zabrakło motywacji? Tak, ale nie w tym rzecz. Zabrakło dyscypliny. Ciągłe szukanie i gonienie za uciekającą motywacją zamiast pracy nad dyscypliną treningową jest właśnie tym co większość osób robi źle... 

piątek, 3 marca 2017

Dylematy akrobaty, czyli jak poprawnie stać na rękach

   Dziś mieliśmy trening akrobatyczny, na którym padło ciekawe pytanie. Chodziło o stanie na rękach, a konkretnie o to gdzie mamy patrzeć gdy to robimy. 

"Bo na treningach cały czas mamy mówione żeby absolutnie nie patrzeć w ziemie, a pani od wuefu każe nam właśnie patrzeć w ziemie i już sami nie wiemy gdzie mamy patrzeć. E.T., please help us!" Spieszę z pomocą!

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Red Bull Paranaue czyli coś o zawodach Capoeira




   Red Bull Paranauê. Coś tam mi się od jakiegoś czasu przewijało ale raczej mało konkretów więc nie drążyłem tematu.Tymczasem okazało się, że kto wie, może mamy najważniejsze od lat wydarzenie w całym capoeirowym świecie! Red Bull, marka o globalnej rozpoznawalności i mająca już niemałe doświadczenie w promocji dyscyplin ekstremalnych i freestyle'owych objęła główny patronat nad turniejem capoeira. I to nie byle jakim turniejem bo odbywającym się w Salvadorze, stolicy capoeira z udziałem największych żyjących legend, a który ma na celu wyłonienie najbardziej wszechstronnego gracza na świecie. Brzmi medialnie, jest medialne i ma szansę zrobić dla rozpoznawalności naszej dyscypliny bardzo wiele dobrego!

piątek, 13 stycznia 2017

Jakieś pytania?

-Trening skończony. Czy macie jakieś pytania?
.
.
.
.
.

.
.
   Zwykle nie macie... A to nie dobrze...


   Oczywiście mógłbym uznać, że skoro nikt o nic nie chce zapytać to wszystko co robiliśmy idealnie rozumiecie i miałbym ten temat "z bańki". Mógłbym tak uznać ale pamiętam jeszcze jak parę lat temu sam miałem całą masę pytań po każdym treningu i zamiast pytać swojego instruktora szukałem odpowiedzi po jakiś dziwnych internetowych forach gdzie tacy jak ja początkujący wypowiadali się w tematach, o których mieli co najwyżej średnie pojęcie. Straciłem przez to sporo czasu i przyjąłem sporą dawkę gównianej wiedzy, a można było tego uniknąć.

czwartek, 15 grudnia 2016

Krótka piłka- właź do roda!

Kocham tego mema!
   Dziś będzie krótko: właź do roda! Dlaczego? Bo musisz! Dlaczego musisz? Bo inaczej się nie nauczysz! Krótko i na temat. Wiesz dlaczego ktoś kto trenuje 10 lat jest lepszy (przeważnie) od tego kto trenuje 3 lata? Dlatego, że zdążył poznać więcej technik, przejść czy akrobacji? Otóż nie. 


   Co powiesz na to, że wszystkich podstawowych technik uczysz się przez pierwsze max 1,5 roku? Potem są już tylko ewentualne rozmaite wariacje lub bardziej skomplikowana akrobatyka. Różnica między gościem z 3-letnim i 10-letnim stażem nie leży w liczbie poznanych technik bo znają z grubsza tyle samo. Różnica leży w sposobie w jaki składają te techniki w spójną całość. 

wtorek, 8 listopada 2016

Samotny wilk

   Dawno już nie nachodziło mnie na okołotreningowe weekendowe przemyślenia. Nie wiem, może przez nie dającą mi psychicznego spokoju kontuzję? Może przez jesień? Na szczęście po wczorajszym dniu mnie naszło. Jedziemy z weekendową rozkminką! Będzie o wilkach, lwach, baranach, waszych kolegach i koleżankach z treningów oraz o tutorialu, który nagrywa się już czwarty tydzień.

wtorek, 4 października 2016

No limits???

O really???
   Wrzesień za nami ale zanim napiszę jakieś podsumowanie pierwszego miesiąca nowego sezonu czy coś w tym stylu czas na osobisty wylew.

   Mam doła treningowego no ale co z tego? Każdy trenujący jakąkolwiek dyscyplinę przez wystarczająco długo miewa doły. Zwykle powodem dołków była u mnie ściana lub kontuzja. Nie mazałbym się tu jednak, gdyby chodziło o takie doły. Ten dół jest jednak inny...

wtorek, 23 sierpnia 2016

Parę przemyśleń o muzyce w capoeira

   Treningom capoeira zawsze towarzyszy muzyka. Przeważnie jest to ta specyficzna, brazylijska, capoeirowa muzyka jednak u nas podczas rozgrzewek, rozciągania czy potreningowych zabaw w planki itp. zdarzało się słyszeć już chyba wszystko od hardkorowych rapsów po Zenka Martyniuka. Coś u nas zawsze na tych treningach gra i nikogo z trenujących dłużej niż miesiąc w ogóle to nie dziwi. Dla osób nie mających z capoeira styczności nie musi to jednak być tak oczywiste. Obecność muzyki na treningach większości innych sportów czy sztuk walki zależy zwykle od widzimisię trenera. Są też w końcu i takie sztuki walki, w których nigdy nic nie gra. Wiecie, zawsze cisza, skupienie, Zen i te inne dalekowschodnie klimaty...

wtorek, 19 lipca 2016

Dwa tygodnie poza czasem- Warsztaty Górskie TPG

    Dawno nic nowego nie wrzucałem, wybaczcie dzieciaki. To nie dlatego, że o Was nie myślę lub nie myślę o capoeira, nic z tych rzeczy. Po prostu przez ostatnie dwa tygodnie wszystko działo się tak szybko, że nie znalazłem czasu by jakoś na bieżąco to relacjonować. Poza tym, ciężko było z netem. Dziś, gdy jestem w domu i wszystko już trochę wyhamowało, a co ważniejsze znowu jestem online, spróbuję to jakoś poukładać. 

środa, 29 czerwca 2016

Co mi dała capoeira raz jeszcze ;) (Wideo)


   Na początek sprawdźcie filmik. Nie jest najnowszy, ma już z 10 lat, a przynajmniej tyle lat temu obejrzałem go po raz pierwszy. Filmik jak filmik, niby nic takiego. Chłopaki nagrali sobie promo, poskakali trochę cudów, moją uwagę zwróciło jednak wtedy dwóch gości z tego materiału. Tak, tych dwóch grubych.

środa, 15 czerwca 2016

Capoeira jest dla wszystkich?

   "Capoeira jest dla mężczyzn, kobiet i dzieci. Jedynymi, którzy nie powinni się jej uczyć są ci, którzy nie chcą".

   Coś w tym stylu powiedział kiedyś Mestre Pastinha. Ładne to, mądre i chwytliwe, nic więc dziwnego, że jest to najbardziej znany capoeirowy cytat. Przewija się przez wszelkie możliwe publikacje, począwszy od facebookowych fanpejdży po opracowania naukowe. Krótko mówiąc, to jest oklepane jak schabowe w niedzielę. Jako taki trochę chłopak na opak, co to jak wszyscy to nie ja, postanowiłem sobie kiedyś, że nigdy tego nigdzie nie zacytuję. No ale jak widać zacytowałem bo ostatnio wydarzyło się parę rzeczy, które zmusiły mnie do przemyśleń. To w końcu jak to z tą capoeirą jest? Jest dla wszystkich czy nie dla wszystkich?

wtorek, 31 maja 2016

Kiedyś było inaczej...

2005 - moje Batizado! Dawniej to nawet biało- żółte sznurki
 jakie dostawaliśmy były bardziej biało- żółte... 
   O panie... kiedyś to lepiej było, nie to co teraz...

   Czy jest ktoś kto nie słyszał czegoś w tym klimacie z ust rodziców, dziadków, sąsiadów na emeryturze czy pijaczków spod sklepu? A z ust Waszych trenerów czy starszych stażem kolegów z treningów? Ja słyszałem nie raz. Mało tego, często sam tak gadam! Serio, nie raz się już na tym złapałem i za każdym razem, już po fakcie obiecywałem sobie, że więcej tego nie zrobię. Z takimi obietnicami bywa u mnie jednak różnie. We wrześniu na przykład obiecałem sobie, że już nie będę bluzgał - wyszło raczej średnio...

poniedziałek, 16 maja 2016

Czemu rezygnują???

"Pamiętasz tego gościa, który zrezygnował?
Inni w sumie też go nie pamiętają..."
   Czy warto trenować sztuki walki? Pewnie! A dlaczego warto trenować sztuki walki, czy konkretnie capoeirę? Nie wiecie? To zapytajcie Google. Wyskoczy cała strona wpisów, których autorzy Wam to ładnie i elokwentnie wyłożą. Zwykle w formie podpunktów bo korzyści jest tyle, że konieczne staje się jakieś ich poukładanie. Taka jest prawda i nie ma sensu pisać o tym kolejnego tekstu. Postanowiłem więc przez weekend zastanowić się nad tematem z drugiej strony. Skoro jest tyle korzyści i są ogólnie znane to czemu w takim razie ludzie rezygnują? Łapcie trochę moich teorii, podpartych doświadczeniem, subiektywnymi obserwacjami i tym, co "wydaje_mi_się_że_jest_prawdą". Miłej lektury.

środa, 27 kwietnia 2016

Co mi dała Capoeira?

   Wczoraj na treningu omawialiśmy sobie nasz Festival. Były więc gratulacje nowo otrzymanych stopni, pochwały (w pełni zasłużone!), wspomnienia różnych zabawnych sytuacji i takie tam typowo poeventowe gadki. Jak to zwykle ze mną bywa gdy trzeba coś mądrego powiedzieć, przeskakiwałem po wątkach jak żabka po liściach lilii w stawie i w całym tym bałaganie zahaczyłem o temat pod tytułem "co mi dała capoeira"? Jak szybko na niego wskoczyłem, tak szybko przeskoczyłem na coś innego jednak po powrocie do domu naszło mnie na ponowne zastanowienie się nad tym.